Izabela Przyłuska, Gazeta Malarzy i Poetów

Premiera Polskiego Teatru Tańca - Baletu Poznańskiego "Walk@ karnawału z postem" budzi szacunek. W czasach obcinania funduszy na kulturę, niemożności i epatowaniem skandalem - rzecz prosta i piękna o człowieku, zwykłym, przeciętnym, uwikłanym w swoje słabości, lęki, ułomności i raczej nie skorym do żalu za grzechy, współtworzona przez poznańskich artystów oraz współorganizowana przez Akademię Muzyczną i Muzeum Narodowe. Wyobraźnia, odwaga i upór Ewy Wycichowskiej pozwoliły to przedsięwzięcie urzeczywistnić. (...)

Wysadzenie publiczności z wygodnych foteli, umieszczenie w polu gry, zmieszanie z tancerzami powoduje, że widz z podglądacza i oglądacza staje się współuczestnikiem. Musimy dokonywać wyborów, co oglądać: stać w miejscu czy spacerować pomiędzy podestami, na których tancerze toczą walkę z własnym ciałem i partnerami; starać się dojrzeć i pozostawać przy tym w stanie ciągłej niepewności, czy cos istotnego nas nie ominęło.(..) Tancerze ustępują sobie miejsca na czterech metalowych podestach, wchodzą w tłum i z niego się wyłaniają, są z nas, są jednymi z masy ludzkiej grzeszni, śmieszni, groźni, spętani namiętnościami, ograniczeni tym, co zdaje się im być szczęściem i wolnym wyborem, a jest nieumiarkowaniem, chciwością, nieczystością, lenistwem. (..) To spektakl nie tyle o grzechu i Panu Bogu, co o zaniechaniu wysiłku wewnętrznej podróży. Nie szukamy prawdy osobie samych. Zbyt często, parafrazując słowa, które padają w spektaklu, idziemy łatwa drogą, znaną drogą. A przecież wiele dróg prowadzi do prawdy i rozumieją to twórcy Walki karnawału z postem, bo unikają prostego moralizatorstwa. Przecież życie to wieczny taniec postu z karnawałem."

Izabela Przyłuska, Gazeta Malarzy i Poetów, I /2002.