Małgorzata Andrzejewska, Gazeta Łódzka

Wielkie słowa uznania należą się wykonawcom głównych ról - bez ich talentu aktorskiego postaci nie zagrałyby pełną gamą emocji, od wyciszenia do krzyku, od miłości do śmierci. Spektakl rozgrywa się na pustej scenie. Jedynymi rekwizytami są dwa manekiny na stroje Markizy i Valmonta oraz zwierciadło. Tancerze noszą piękne krynoliny i fraki, ale tańczą boso. To plastyczne niedokreślenie jest po choreograficznym - drugim cudzysłowiem uwypuklającym ponadczasowość opowieści i jej aktualność do dziś.

Małgorzata Andrzejewska, Gazeta Łódzka, 10 maja 1996.

Zobacz także