Ulice Tokio tętniące Chopinem Polski Teatr Tańca znów zaskakuje. Ich najnowszy spektakl "Chopin - Fresh Fruits" to nietuzinkowe połączenie etiud i ballad z klimatem barwnych ulic Harajuku. Dla jednych to profanacja, a dla innych genialna innowacja. Dla mnie - świeże jak owoce podejście i mnóstwo śmiechu.Jako przystawkę zaserwowano widzom "Jesień - Nuembir" w choreografii Jacka Przybyłowicza. Prawdziwą bombę pozostawiono jednak na danie główne - Chopin po japońsku to w końcu nie lada gratka. Dlaczego Chopin? Bo przyszły rok będzie poświęcony jego twórczości, a spektakl jest preludium do tego wydarzenia. Dlaczego w japońskich klimatach? Jak tłumaczy choreograf Andrzej Adamczak, jego zdaniem Chopin lepiej znany i bardziej doceniany jest w Japonii niż w |



Dofinansowano ze środków 