"Beatus vir, qui..."

Nic lepszego w tym przypadku oznacza proste, ludzkie, niewinne przyjemności. One sprawiają, że człowiek potrafi być szczęśliwy. Każda próba sięgnięcia dalej, zgłębienia spraw odległych od codziennych prostych trosk może – choć nie musi – oddalić człowieka od szczęścia. Nie jest dobrze, nie jest bezpiecznie wiedzieć zbyt wiele, jeśli nie wiesz, czy jesteś w stanie unieść w sercu ten ciężar - i z tym problemem mierzą się bohaterowie spektaklu... Jak to napisano w Księdze Eklezjasty? Kto widzę mnoży - mnoży cierpienie...

Tutej 11, luty 2008

Zobacz także