Wyróżnienie - Relacja z XIV Międzynarodowych Warsztatów Tańca Współczesnego
Dorota Rożko

MYŚL
26.08. 9:00
Tę datę zapamiętam do końca swego życia. Po pierwsze - początek pierwszych warsztatów. Po drugie- spotkanie z człowiekiem, który otworzył mi oczy. Thierry Vergin. Każda sekunda modern jazz underground była cenna. Wspaniały tancerz i doskonały pedagog, który zmusił nas do myślenia i wyzwolił z nas emocje. Thierry zabrał nas w fascynującą podróż w poszukiwaniu jedności formy i treści, tchnął nowe życie, nową myśl w nasze ciała i umysły. Myśłę zresztą, że nawet wszyscy ci, którzy nie wzięli udziału w jego zajęciach, a widzieli jego występ na pokazie mistrzów i pokaz na zakończeniu warsztatów, są w stanie sobie wyobrazić, jak niezwykłą jest  osobowością i jaką charyzmą się cechuje.

ENERGIA
“Ugie”, “napie”, “gdore”, “wgdol”
Energiczny Pedro Rosa nie przejmował się barierą jezykową. Po to bariery są, by je łamać. Próbował więc Pedro dotrzeć do nas łamiąc polszczyznę. Podziałało! Takiej radości w sercu, nogach i biodrach nie zaznałam nigdy wcześniej. Gorące rytmy sprawiają, że ciało samo rzuca się w wir tańca i czuje, czuje, czuje...

RADOŚĆ
Hip hopowe rytmy przyciągnęły na zajęcia Daniela Stryjeckiego uczestników w różnym wieku. Najpięknieszym widokiem była mama z dwiema córkami. Poznański tancerz siłą swej młodości i uroku, ale i ogromnego doświadczenia, obudził w nas  hip pop hopowe dusze. Ciało duszy posłuchało i wiło się na podłodze, sunęło w powietrzu, twardo stąpało, obracało się w różne strony... Było równie ogniście, jak na teledysku Beyonce!

FINAŁ
Takiego poruszenia nie widziałam dawno. I takiego tłumu na widowni. Uroczyste zakończenie warsztatów i pokazy były wielkim show. Dla wielu uczestników był to  pierwszy publiczny występ. Ale był to też hołd złożony Conradowi Drzewieckiemu, który  odszedł od nas tego samego dnia. Jestem pewna, że tego by właśnie sobie życzył abyśmy czcili jego pamięć tańcem. Wielkie emocje, wielkie wzruszenia i niezwykłe doznania estetyczne  towarzyszyły pokazom. Połączenie rożnorodności technik i osobowości pedagogów, energii uczestników zaowocowało niezwykłą atmosferą.
Szkoda tylko, że to już za nami i że czekać trzeba kolejny rok…Aby przetrwać te 12 miesięcy w oczekiwaniu na następne warsztaty, można zrobić tylko jedno: tańczyć, tańczyć, tańczyć...

Nagrodzone prace: