|
Wyróżnienie - relacja z XIV Międzynarodowych Warsztatów Tańca Współczesnego Agnieszka Kasprzyk
Panika
Matko, jak ja nienawidzę się pakować! Ile wziąć koszulek? Po trzy na jeden dzień, a może wystarczą dwie? I buty, jakie zabrać buty? Tylko spokojnie... Zapisałam się na afro brasil, afro dance i taniec orientalny. Może buty w ogóle nie będą potrzebne - jest nadzieja. Początkowo rozsądnie zapisałam się tylko na dwa kursy: afro dance i taniec orientalny. W końcu po roku siedzenia przy biurku nie można liczyć na rewelacyjną kondycję fizyczną, nawet jeżeli od piętnastego maja zaczęłam się gimnastykować. Tylko ta Brazylia i jej gorące klimaty nie dawały mi spokoju. Co tam, raz kozie śmierć, zapisałam się jeszcze na afro brasil. Trzy kursy – może jakoś przeżyję ten tydzień?
Viva Brasil
Miłe zaskoczenie na dobry początek: rytm będzie nam wbijał Wiktor z Brazylii. Poczułam się tak, jakbym rzeczywiście była w Rio!!! Pedro Rosa jest niezwykłym, wymagającym, cudownym pedagogiem. Powiedział, że nie powinnam walczyć z muzyką. Trudno, zamierzam w przyszłym roku ponownie z nią powalczyć. Zobaczymy, kto skapituluje...
W pustyni i w puszczy
Co za zabawa, co za dziki taniec!!! Wkładałam w niego całe serce i ciało, z resztą nie tylko ja, ale i cała grupa. Afrykańskie rytmy uniosły nas i porwały. Tebby Ramasike stworzył tak gorącą atmosferę, jak pustynia Kalaharii. Z jej okolic był jeden z tańców, których nas uczył. Pragnienie też było ogromne. Woda z butelek znikała w niezwykłym tempie.
Orientexpress
W expressowym tempie uczyłyśmy się podstawowych figur tańca orientalnego, ale pod okiem tak doświadczonego pedagoga, jak Anna Mendak wszystko było możliwe. Po tygodniu nasza grupa mogła się już pochwalić małym układem choreograficznym. Niektóre z nas, zwłaszcza te, które działają w branżach uznawanych za męskie, żartowały, że dzięki temu kursowi mogły się znowu poczuć kobietami.
Ludzie
Urok tych warsztatów tkwi jednak przede wszystkim w ludziach: organizatorach, ich poświęceniu i życzliwości, pedagogach, ich charyzmie oraz samych uczestnikach. Jak niezwykłych ludzi można tu spotkać: tancerzy z Ukrainy, lekarzy, bizneswomen, rodziców z dziećmi, babcie z wnuczkami, studentów, uczniów... Wszyscy jesteśmy pasjonatami. Wszyscy jesteśmy „pozytywnie zakręceni” na punkcie tańca. To, jak mi się wydaje jest najlepszym hołdem, jaki można złożyć zmarłemu w dniu zakończenia tegorocznych Warsztatów wybitnemu tancerzowi i choreografowi Conradowi Drzewieckiemu.
To już koniec?
Przeżyłam!!! Nawet nie wiem, kiedy upłynął ten tydzień. Właśnie się zaczęłam rozkręcać, a tu XIV Międzynarodowe Warsztaty Tańca Współczesnego się już zakończyły. Jeszcze trochę bolą mnie stopy, jeszcze zbieram zdjęcia od innych uczestników, a już planuję, na co się zapisać w przyszłym roku. Oczywiście będzie to afro brasil, afro dance, taniec orientalny. Oprócz tego chcę spróbować sił w Broadway jazz, Hip hop, tańcach izraelskich, irlandzkich, Jazz dance... Nie wiem jak temu podołam, ale coś się wymyśli...
Nagrodzone prace:
|