Stefan Drajewski, Głos WielkopolskiTrzy kolory tańca Czerwień Barocca podkreśla kunsztowność i wyrafinowanie ruchu. Kolor niebieski, a nawet siny, w "Już się zmierzcha" współgra ze śmiercią. Biel "En Face" kojarzy się natomiast z czystością i pierwotnością. Premierowy balet Susanne Jaresand "En Face" zrymował się z choreografiami dość mocno zakorzenionymi już w Polskim Teatrze Tańca Pomogło mu w tym podejście do tańca, który jest tutaj czystym ruchem, pozbawionym historii i anegdot. Ale jest to ruch inny, zdecydowanie różny, od tego, który proponują tancerzom w swoich baletach Ewa Wycichowska lub Jacek Przybyłowicz. Szkodą że balet ten rozgrywa się w tak dużym oddaleniu od publiczności. Świetnie w tych warunkach sprawdza się rysunek choreograficzny, zmienność planów, scen zbiorowych z duetami i solówkami. Gubi się trochę kontakt z publicznością. Z założenia "en face" oznacza bliskość. Bycie z kimś twarzą w twarz, to bycie na wyciągnięcie ręki. Ale to, jak bardzo emocjonalnie związani byli ze sobą tancerze na scenie, zobaczyłem dopiero, analizując zdjęcia z przedstawienia." Stefan Drajewski, Głos Wielkopolski, 26.01.2006 Zobacz także |



Dofinansowano ze środków 
