Relacja z VII Międzynarodowego Biennale Tańca Współczesnego 2006

Poznań, 19 - 27 sierpnia 2006

Początek...
Warsztaty w poprzednich latach spędzałam na oglądaniu licznych spektakli, pokazów, projekcji video, słuchaniu wykładów... Tym razem postanawiam zapisać się na kurs - do wyboru aż 48 technik! W końcu przeważa chęć poznania podstaw techniki, którą już od prawie 5 lat podziwiam w przedstawieniach, głównie Polskiego Teatru Tańca - decyduję się na taniec współczesny. Pedagog - Agnieszka Błacha - znakomita solistka PTT

Tańczyć cały dzień...
Wstaję codziennie o 7 rano, chętnie jak nigdy. Po każdych zajęciach przybywa energii. Chociaż zawsze nieco się przedłużają to i tak chciałoby się więcej. Z autobusu wiozącego mnie do domu wyskakuję dopiero w ostatniej chwili - nie zauważam, że czas wysiadać - duszę wciąż przepełniają muzyka i ruch. Ale i ciało chce dalej tańczyć - nieświadomie zaczynam powtarzać układ jadąc windą... Tańczę po powrocie do domu i wieczorami w klubie. Nie przeszkadzają nawet liczne siniaki - przypominają o sobie dopiero, gdy kładę się do łóżka - następnego ranka znów o nich nie pamiętam.

Festiwal Teatrów Tańca
Spośród licznych propozycji wybieram jedną z tych, których jeszcze nie widziałam - „Preferences” Karine Saporta. Tancerka, ceniona za granicą, w Polsce występuje po raz pierwszy. Dalekie od mojego ówczesnego stanu ducha przepełnione pesymizmem wizje artystki zostają zestawione z pełnym humoru spektaklem Compagnie  Itinerrances „Time is on my side”, w którym tancerze prezentują fenomenalne panowanie nad własnym ciałem, ogromną sprawność fizyczną, a do tego potrafią rozbawić całą publiczność.

Dzień Conrada Drzewieckiego
23 sierpnia - zamiast zajęć wspomnienie twórczości Drzewieckiego. Pojawia się wzruszenie, gdy głos zabierają bliscy współpracownicy artysty, w  tym Ewa Wycichowska mówiąca o niezwykłej roli tancerzy w procesie tworzenia przedstawień oraz elementach w tańcu najistotniejszych. Za sprawą projekcji video odbywamy podróż w czasie do początków PTT. Spektakle przełomowe, również dziś pozostają aktualne, a nawet zaskakujące jak oglądany przeze mnie po raz pierwszy „Cudowny Mandaryn”.

autorka nagrodzonej relacji: Zuzanna Nowak