Grzegorz Kasperek, Gazeta Poznańska

Rewelacją okazała się natomiast środkowa część wieczoru - "Już się zmierzcha" Ewy Wycichowskiej (inscenizacja i choreografia) do muzyki Henryka M. Góreckiego (Kwartet smyczkowy "Already it is dusk"). Spektakl ten opiera się na niezwykłym zabiegu, polegającym na wprowadzeniu postaci nadnaturalnej wysokości, uosabiającej potęgę śmierci". Czterometrowa postać (na szczudłach) jednoczy się w tańcu z sześciorgiem wykonawców o ludzkich wymiarach. Przemysław Grządziela - realizujący tę partię - zaprezentował wyjątkowe przygotowanie warsztatowe, a w duecie, w którym unosił on tancerkę wysoko w powietrzu, wprost zdumiewał ekwilibrystycznymi zdolnościami. Koniecznie należy odnotować jeszcze formalne znaczenie tego pomysłu. Ewa Wycichowska stworzyła bowiem kompozycję choreograficzną podkreślającą w pewnych sekwencjach znaczenie osi pionowej. To nowatorski element w rozwoju współczesnego języka tańca. To jakby sceniczne zastosowanie poszukiwań Philippa Decoufle znanych z jego widowisk plenerowych.

Grzegorz Kasperek, Gazeta Poznańska, 28.10.1994.